Zakładanie firmy w czasach epidemii?! Czyste szaleństwo czy może jest w tym idea fix?



Zakładanie firmy w czasach epidemii?!

Czyste szaleństwo czy może jest w tym idea fix?

 

Szanowni Państwo,

powyższe pytanie wydaje się być pytaniem o zdrowy rozsądek. Czy naprawdę jest sens zakładać nową firmę (spółkę z o.o. lub działalność gospodarczą czy też inną spółkę) wtedy, gdy przedsiębiorcy narzekają na zmniejszone obroty, a niektórzy nawet płaczą jak ich biznesy toną?!

Wybór momentu na założenie firmy

Syntetyzując informacje rynkowe, artykuły naukowe oraz wiedzę praktyczną można powiedzieć, że zawsze jest właściwy moment na założenie firmy. Pytanie raczej powinno zostać sprowadzone do innego mianownika: jaka firma? Dlaczego tak sądzę? Już wyjaśniam. W literaturze można znaleźć określenie dzisiejszych czasów jako, z angielska: “turbulent times” czyli, w wolnym tłumaczeniu, czasy turbulentne, zmienne, niejednostajne. Już takie zdefiniowanie rzeczywistości podpowiada wniosek, że wyjątkowo zmienne czasy są takim samym zagrożeniem dla niejednego biznesu jak i szansą dla wielu innych.

Dlaczego ludzie zakładają firmy w czasie pandemii?

Pandemia nauczyła wielu pracodawców, że pracownicy naprawdę mogą pracować zdalnie. Co to de facto oznacza? A mianowicie, że pracownik, który otrzymuje więcej wolności, również dostrzega szansę.

Po pierwsze, być może od dłuższego czasu rozważał otworzenie własnej firmy – czy to nie jest idealna pora, skoro pracę można wykonywać z domu, samochodu, laptopa, smartfona?

Ponadto (czyli po drugie), w ten sposób pracownik może pracować bardziej efektywnie. Z jednej strony jest w pracy (ale z mniejszym nadzorem) z drugiej może coś robić na własny rachunek. W ujęciu nieco bardziej szczegółowym, działa to następująco. Pracownik widzi, jak wygląda sytuacja w firmie, w której pracuje. Sytuacje te również można podzielić:

  • Jeśli firma ta słabo sobie radzi (czego nikomu nie życzymy!) to z jednej strony myśli: “z pustego i Salomon nie naleje, po co tracić czas na działania, które i tak nie odniosą skutku w czasach COVID” – wówczas pomysł na własną działalność to raczej sposób na lepsze wykorzystanie czasu i próba zbodowania dodatkowego zabezpieczenia, na wypadek, gdyby pracodawca uznał, że pora ograniczyć etaty. Każdego można zrozumieć. Nikt nie chce się znaleźć w sytuacji, gdy może zostać z niczym.
  • W odwrotnym scenariuszu, w którym firma pracodawcy świetnie sobie radzi w czasach pandemicznych, pracownik, rzecz oczywista, rozważa, co by to było, gdyby działał na takim samym rynku.
  • Istnieje jednak jeszcze trzeci scenariusz, gdy wirusowa rzeczywistość to jedynie dodatkowa okoliczność. Osoba od dawna rozważała otworzenie nowej firmy. Od dawna analizowała za i przeciw. I obecnie może być dla tego działania odpowiedni moment.

Dlaczego założenie firmy w czasie epidemii jest dobrym pomysłem? Nasze spojrzenie na ten temat.

Obiektywnie jak najbardziej uważam, że jeżeli kogoś teraz, tj. w czasie pandemii, “ciągnie” do założenia nowego biznesu, to powinien spróbować. Oczywiście, trzeba tutaj rozważyć zdroworozsądkowe argumenty. Jeżeli jesteś osobą, która o co drugim pomyśle na firmę uważa, że jest dobry – uważaj: najprawdopodobniej prowadzenie firmy w ogóle nie jest dla ciebie(!) Jeżeli jednak jesteś typem, któremu dotychczas nie chodziło nic takiego po głowie albo osobą, która o 99% zasłyszanych pomysłów na firmę uważa, że są słabe – to naprawdę może mieć sens. Pandemia, jak każdy kryzys potrafi ujawnić swoją oczyszczającą naturę. W takim czasie zdecydowanie łatwiej odcedzić te oferty, które posiadają wiecej marketingowych korzyści niż faktycznych, wynikających z samego produktu. Jeżeli firma poradzi sobie ze wzrostem w czasie COVID, poradzi sobie również później. Nawet, jeśli budujesz główne portfolio produktowe na właśnie obecnej rzeczywistości, muszę przyznać, że żadna epidemia czy pandemia nie zakończyła się z dnia na dzień. Idź w to, załóż tę firmę i obserwuj rynek*. Uważnie analizuj sprzedaż i zapisuj wszystkie pomysły, na czym możnaby zarobić w każdym czasie, nie tylko w epidemii. Teoria sieci mówi o tym, że nie wiadomo jak jest w sieci, dopóki się do niej nie wejdzie. Przed założeniem firmy też na ogół trudno sobie wyobrazić, jak to jest być przedsiębiorcą. Co więcej, pewnych rzeczy nie da się wyobrazić. Ludzi, których się pozna ani słów, które się od nich usłyszy, również. A jak zgadnąć co się w reakcji na nie pomyśli i do jakich wniosków się dojdzie? Dlatego uznaję eksperyment z własną firmą za bezcenny (odnoszę się tutaj również do własnych skromnych doswiadczeń). Jako dobrą radę, przytoczę tu, mam nadzieję ciekawą, anegdotę. Jeden moich byłych szefów, pan Marek Strześniewski, zapytany przez redaktora naczelnego Business Insider Polska o to, jaki jest dobry pierwszy biznes, bardzo mądrze odpowiedział: “mały”. Odpowiedź ta daje do myślenia. Mniejszy biznes to mniejsze ryzyko. Mniejsze ryzyko to mniej bolesne skutki złej oceny sytuacji, niedoszacowania potencjału lub przeszacowania wartości inwestycji. W mojej osobistej opinii, mniejszy biznes łatwiej się zmienia i dostosowuje do potrzeb rynku, łatwiej się też nad nim panuje. W dużej firmie nierzadko potrzebny jest szereg spotkań, prezentacji, dyskusji, aby zmienić cokolwiek.

* Gdzieś musi pojawić się disclaimer. Nie chciałem tego ostrzeżenia umieszczać gdzieś poniżej małą czcionką – oto więc i ono:

Autor niniejszego tekstu nie ponosi odpowiedzialności za niczyje działania ani podejmowane ryzyko gospodarcze. Działasz na własne ryzyko, zakłądanie firmy wiąże się możliwością porażki (czytaj: stracenia pieniędzy)!  Uwaga, jeżeli firmie uda się spełnić pokładane w niej nadzieje, sukces również będzie Twój 🙂

Na koniec, zapraszam Wszystkich do rozważenia, czy świat po COVID nie będzie już inny, czy dodatkowy potencjał rynku do pochłaniania maseczek i środków dezynfekcyjnych nie jest stricte krótkoterminowy – wydaje mi się, że zapotrzebwanie na te produkty może spadnie po pandemii, ale nie do poziomu sprzed niej. Uważam, że poziom ten pozostanie zwiększony. Innymi słowy, obecna sytuacja może dać długotrwały impuls popytowy w tej kategorii produktów i stale kształtować rynek. Po drugie, myślę, że każdy powinien poświęcić chwilę albo dwie na zadanie sobie pytania, czy to aby nie jest dobry moment na podjęcie próby spełnienia marzenia o własnej firmie. Kto wie, może Twój pracodawca również będzie bardziej zadowolony mogąc w tym czasie współpracować z osobą samozatrudnioną lub spółką założoną przez byłego pracownika?

Zachęcamy do zapoznania z naszą ofertą:

https://www.xbiuro.com/oferta/

Zespół xBiuro.com Wirtualne Biuro Katowice